wtorek, 5 lutego 2013

25."And fourth, you're gonna think that you fixed yourself;Fifth, you see them out with someone else;And the sixth, is when you admit that you may have fucked up a little"

Olivia spojrzała najpierw na blondyna, potem na bruneta, już po chwili złożyła na jego ustach pocałunek. Chłopak oczywiście nie miał nic przeciwko. Za to Ross już gorzej to zniósł. Nie miał ochoty patrzeć jak jego Olivia całuje się z jego bratem. Wstał z miejsca i opuścił arenę, w której odbywały się rozgrywki. Riker wiedząc, że młodszy brat potrzebuje rozmowy wyszedł za nim. Młodszy blondyn szedł chodnikiem, lecz po chwili postanowił usiąść na ławce. Starszy dosiadł się do niego.
-co jest młody? -spytał Riker wyraźnie przytłoczonego brata
-jestem idiotą  -odparł nastolatek
-nie możesz tak mówić
-mogę, bo to czysta prawda! Jestem idiotą. Straciłem ją. Dwa razy pocałowałem się z jakąś wariatką i ona musiała na to patrzeć, a w dodatku wtedy ze mną chodziła, więc to był dla niej poczwórny cios. A teraz ja musiałem oglądać jak ona całuje się z moim braciszkiem. Mam nauczkę. Wiem jak się uczuła... I bylem idiotą bo myślałem, że lecę na Millie. To nie prawda, ja jej nawet nie lubię. Po prostu... Skończony ze mnie idiota i dureń -ciągnął chłopiec
-słuchaj. W życiu każdy popełnia błędy i musi za nie dostać nauczkę. Bo jak ich nie popełnisz to się nie nauczysz. Pogadaj kiedyś z Olivią... A teraz wracamy na mecz, bo chyba nie pozwolisz tym biletom się zmarnować
-jesteś świetny -powiedział Ross, uściskał brata na znak wdzięczności i wrócili na resztę meczu.
Po powrocie do akademika postanowili się nieco rozerwać. Znudziło im się ciągłe oglądanie filmów. Ustalili, że zagrają w butelkę. Wszystko było świetnie... Dopóki Riker nie zadał pewnego pytania mówiąc, że innego nie może wymyślić
-to głupie pytanie i wszyscy znamy na nie odpowiedz... Olivia, ile razy całowałaś się z Rocky'm?
-umm... Trzy -odparła obojętnie. Pozostali spojrzeli na siebie i wymienili się uśmieszkami
-trzy? -spytał wyraźnie niezadowolony Ross
-trzy, a co?
-jakim cudem trzy? Kiedy się jeszcze całowaliście? -pytał blondyn w coraz gorszym humorze
-w luna parku -odpowiadała dalej zupełnie obojętnie Olivia
- aaa... Faaajnieee... Czyli jak ja przyszedlem z mysla zeby z toba pogadac, ty mnie splawilas zeby isc sobie z moim bratem do luna parku i sie z nim calowac! Swietnie, na prawde super!
-a poza tym to co ci do tego, wtedy już nie byliśmy razem... Chyba, że tobie trzeba powiedzieć wszystko prosto w twarz, bo jesteś za głupi, żeby się domyślić
-nie jestem za głupi, zęby się domyślić, poza tym to mi do tego, że nie próżnowałaś, pierwszego dnia po zerwaniu ty już chodzisz do jakiś parków i się całujesz z moimi braćmi! -pomiędzy dwójką zapanowało niemiłe napięcie, które z każdą wypowiedzią się nasilało
-ty nie próżnowałeś, bo przez twoje całowanie zerwałam z tobą i poza tym drugi raz całowałeś się chwilę potem, a ja to wszystko musiałam oglądać, a całowałam się z jednym z twoich braci i oszczędziłam ci przynajmniej oglądania
-raz musiałem, a to nie moja wina, że weszłaś w nieodpowiednim momencie
-tak, przepraszam bardzo, że w ogóle wam przerwałam! A musiałeś raz bo wtedy to był przymus, ja ci nigdy bym nie kazała oglądać jak się z kimś całuje! Poza tym ja się całowałam z kimś kogo lubię, a nie z osobą, na którą ledwo mogę patrzeć, jeszcze nie dawno Millie cię tak wkurzała!
-Millie jest spoko... Dosyć spoko...
-taaak, bardzo spoko, może dla ciebie! Nie zauważyłeś, że zrobiła się spoko po tym, jak cię pocałowała? Tak zniszczyła mój szacunek do ciebie, rozbiła nasz związek, nie chciałam cię znać... To była dla niej okazja... Myślała, że teraz ma u ciebie szanse... Właściwie to za pewne cały czas myśli... Ale ty jesteś twardy, trzymasz się dzielnie, nie dasz się, wciąż myślisz, że masz szanse, bo przecież kto wie... Może kiedyś ci wybaczę i kto wie co się wydarzy... Ale teraz? I pewnie myślisz też, że jest spoko bo cię pocałowała. A właściwie... To czemu nie dasz jej szansy? Mnie nie obchodzi czy będziecie chodzić czy nie... Ja sobie znajdę kogoś kto nie będzie się całował z moimi przyjaciółkami tylko będzie mnie szanował
-przecież ja ciebie szanuję -słowa Olivii wyraźnie go zabolały i trafiły w jego czuły punkt- i... I poza tym skoro całowałaś się z Rocky'm to pewnie chodzicie tylko nic nie mówiliście
-nie Ross. My nie chodzimy ani nie chodziliśmy, bo stwierdziliśmy, że bylibyśmy okropnymi przyjaciółmi, a teraz tego żałuję
-ja nie chce żebyś była z Rocky'm tylko ze mną! -powiedział... Właściwie to niemalże krzyknął blondyn, a z jego oczu poleciało kilka łez. Olivia nie wytrzymała. Wstała i wyszła z pokoju trzaskając drzwiami. Ross i Rocky równocześnie zerwali się z miejsc i mieli iść za dziewczyną jednak ktoś złapał ich za ręce... Był to Riker
-ona chyba nie ma ochoty rozmawiać z żadnym z was... Rozmowa z kimś kogo darzy tylko uczuciem przyjaźni dobrze jej zrobi więc siadajcie, ty Ross się uspokój, a ja z nią pogadam. Blondyn położył się na łóżku i powoli się uspokajał. Rydel usiadła koło niego i zaczęła go głaskać po głowie. Za to Rocky nie wiedząc co ze sobą zrobić, usiadł na kanapie i wziął do ręki pierwszą lepszą książkę. Zdziwiło to pozostałych, bo brunet rzadko kiedy bierze do ręki książkę, a co dopiero zęby ją otworzył... To już musi być jakieś święto. Ratliff z chęcią by dogryzł kumplowi, ale widział, że chłopak nie ma zbyt dobrego nastroju. Postanowił zachować swoje uwagi dla siebie. Za to Millie postanowiła zabrać głos.
Wiecie, że ona mówiła prawdę tak? -Pozostali początkowo nie wiedzieli o czym ona mówi. Spojrzeli się na nią dziwnym wzrokiem -no o tym, że zrobiłam się spoko... Dopięłam swego, rozbiłam Rossa i Liv, pocałowałam go... I nie było już zagrożenia, że do siebie wrócą, przynajmniej jak na razie i nie wiem czemu to zrobiłam. To było silniejsze ode mnie... Zazdrość... Dociera to do mnie i zaczęłam tego żałować i głupio mi przez to... I rozumiem, że Ross nie chce ze mną być bo właściwie to kto by chciał po takiej akcji... Przepraszam was wszystkich bo każdego z was w pewien sposób to dotknęło...
-tak czy tak powinnaś jeszcze przeprosić Olivie -powiedział Ross. Słowa Millie nic dla niego nie znaczyły. Przeleciały mu przez uszy. Nie miał ochoty jej słuchać. Uwierzył już Olivii, wiedział jak było.
~~~~~~~~~~~~~
-Olivia! To ja Riker... Otwórz... Rozmowa dobrze ci zrobi -dobijał się do drzwi blondyn, ponieważ były one zamknięte od środka. Po chwili namysłu Livvy postanowiła wpuścić chłopaka do środka.
-zapytam wprost... Czemu masz takich cudownych braci? To znaczy nie, że ty nie jesteś cudowny, też jesteś tylko rozumiesz... My się przyjaźnimy, a z nimi to już... Skomplikowane -zaczęła mówić pogubiona w myślach ciemna blondynka
-podobno nic nie czujesz do Ross'a... Właściwie to nigdy nic specjalnego do niego nie czułaś...
-no niby nie ale... Skąd to wiesz? Mówiłam to tylko Rocky'emu... To dlatego zadałeś to pytanie?
-proszę cię, nie miej mi tego za złe... Musieli się dowiedzieć... I jemu nie miej za złe, że mi opowiedział... Ja jestem najstarszy i wszystko wiem -mówił Riker -ale dobra... Co z tym Ross'em? Jak to się stało, że nagle coś jednak ten..?
-nie wiem... Po prostu... Tak czuję... Ja do obu z nich czuję coś specjalnego... Co ja mam zrobić? Ja nie chce zranić jednego wybierając drugiego i rozbijać wam rodziny bo oni się znienawidzą...
-oni na pewno się nie znienawidzą. Ja już tego dopilnuję i jestem od tego, żeby wciąż żyli w zgodzie więc... A to z kim będziesz to już wyłącznie twoja decyzja. Na razie nie bądź z żadnym z nich... Zdecyduj za jakiś czas... A teraz wybacz, ale musisz chyba z kimś pogadać na spokojnie, bez widowni -powiedział Riker po czym poszedł po najmłodszego brata i przyprowadził go do Olivii -zostawiam was samych -po czym zamknął drzwi i wrócił do pozostałych
________________
W pokoju gdy Riker byl po Ross'a
-...Wstawaj natychmiast i idź z tą dziewczyną pogadać! -mówił zdenerwowany już Riker, próbujący przekonać brata od kilku minut na rozmowę z Oilvią
-nieee! Ona na mnie nakrzyczy, ja palnę coś głupiego i ją stracę! Niech Rocky pójdzie! -mówił najmłodszy, który nie był w najlepszym stanie psychicznym po wcześniejszej rozmowie
-słuchaj! Albo sam tam pójdziesz, albo ja ciebie zaniosę, wybieraj -nastolatek nic nie odpowiedział. Riker od razu zareagował i tak jak powiedział wziął z Ratliff'em Ross'a na ręce i postawili go pod drzwiami pokoju dziewczyn.
-oddaj kocyk -powiedział Riker, gdy Ratliff już poszedł do pokoju, a ten wciąż użerał się z bratem przed drzwiami -nie pójdziesz do niej z kocykiem
-pójdę! Powiem, że mi zimno! -Riker wyrwał bratu z rąk jego żółty kocyk po czym otworzył drzwi i wepchnął go do środka
Hej! Na prosbe dwoch molestantek (Edyta i Natalia) dodaje ten nieszczesny rozdzial wczesniej niz planowalam... Dziwny wyszedl... Piszcie co sadzicie i... I tyle... Dodaje z telefonu wiec nie bede sie rozpisywac ;)
~Gosia

15 komentarzy:

  1. Hahahahahaha!!!! Okrutna jestem 3:) Buahahahaha!!!!! Ale jutro masz dodać kolejny!!!! Ten jest zaje***ty!!! Kocham go ;) - Twoja Natalia, która KOCHA CIĘ MOLESTOWAĆ ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. .No boski jest! a nawet nie widać zbytnio że z tel posalas, bo ja teraz pisze z tel i błędy wale xd a co do rozdziału mówiłam bpski

    OdpowiedzUsuń
  3. Czadowy ! Co będzie dalej ? Pogodzą się? Kiedy kolejny? :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, hej , hej !!! To tylko ja tu jestem nazywana molestantką i nikt nie ma prawa małpować ! ;3
    Rozdział super (na początku mi się napisało duper O.o, przez co śmieję się jak idiotka xD), nie mogę się doczekać kolejnego ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rozdział :)
    Oj.. i co teraz będzie ? Mam nadzieje, że Ross i Olivia się pogodzą ^.^
    Bo jak pewnie wiesz.. ja wolę gdy Olivia jest z Rossem ;)
    Super, czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. buahahaha wcale nie jestem molestantką :P świetny :D uuu mała kłótnia .. i głuuupioo wyszło z tymi trzema razami :/ ale ja tam lubię Rocky'ego i Livvy :D są świetni ... i Ross i jego kocyk XD haha :) czekam na kolejny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Suuuuuupeeeer! ;3
    Powtórzę się po raz kolejny Ross i Liv oraz Rocky i Liv są taaacy słodcy ;3. Ale wolę Rolivię (emm.. w sumie, to tak by mogło być również z Rocky'm :/ a więc Olivioss? O_o Rossivia? o_O umm.. umówmy się, że będzie po prostu Ross i Olivia :) ). Nieciekawie z tą kłótnią, ale oni się jeszcze pogodzą ;3 mam nadzieję ;p. A kocyk Ross'a mnie rozwalił xD.
    Czekam na następny ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozdział, a nie kocyk ;)

      Usuń
    2. w sensie, że czekam na rozdział a nie na kocyk ;p

      Usuń
  8. Super rozdział! :D Mam nadzieję ze Ross i Olivia się pogodzą i to jak najszybciej :). Ross i jego kocyk :). Czekam na następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy dodasz kolejny? Błaagam dodaj dziś! Nie mogę się doczekać..

    OdpowiedzUsuń
  10. Blagam niech oni sie pogodza mam taka nadzieje lepiej aby jej nie zniszczyc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postanowilam ze dodam w walentynki, bedziecie mieli prezent :) albo i nie...

      Usuń
  11. Rocky i Olivia!!!!



    http://sad-story-of-r5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń