środa, 25 września 2013

57. "I, I need a woman; Not any woman; But a woman who needs me too; Hey, so how about you?"



*sobota*
Rocky wstał już o 8. Poszedł wziąć prysznic, a następnie ubrał koszulę w szaro-białą kratkę, ciemno niebieskie jeansowe rurki i zielone Conversy. Następnie przez dłuższą chwilę stał pochylając się nad Riker’em i myślał, czy ma go obudzić, żeby z nim poszedł czy jednak mu odpuścić. Ostatecznie dał mu spokój i opuścił pokój. *kto widział, żeby umówić się na kawę na 10* myślał brunet. Szedł co jakiś czas mijając jakichś ludzi. Nucił sobie piosenki i próbował przy okazji wpaść na jakiś nowy tekst. W końcu dotarł na miejsce. Zastał tam blondynkę w falowanych włosach i obcisłej, czerwonej sukience, która zasłaniała mniej więcej połowę ud. Miała na sobie również szpilki.
-hej –przywitał się z nią Rocky –świetnie wyglądasz –uśmiechnął się lekko
-dziękuję, ty też –odparła –to co, siadamy? –dodała wskazując w stronę stolika
-tak, pewnie –odparł, po czym oboje usiedli
Przyszedł kelner, złożyli zamówienie i zajęli się rozmową. Wszystko toczyło się sprawnie do momentu, aż chłopak poczuł jak coś go smyra po nodze. Dyskretnie zajrzał pod stół. Smyrał go nie kto inny jak Linda. Dokładniej jeździła mu stopą po nodze. Brunet postanowił nic z tym nie zrobić. Wtedy blondynka postanowiła przysiąść się koło niego. Kontynuując rozmowę zaczęła chłopakowi gładzić ręką udo. Ten coraz bardziej niepewny jej poczynań starał się zachować spokój i normalnie prowadzić z nią rozmowę.
-więc jesteś muzykiem powiadasz? –zaczęła kobieta
-ttt… tttak –ledwo mógł wydusić słowo, za każdym razem, gdy jej ręka zbliżała się do jego czułego miejsca
-i jak to się wszystko zaczęło?
-jak się zaczęło… to… to było… było tak… że –dukał. W tym momencie dłoń blondynki spoczęła na jego czułym miejscu. Chłopak odskoczył od stołu jak poparzony i przypadkowo spojrzał w stronę drzwi. Ku jego oczom ukazała się Jade. Zaczął kojarzyć, że przecież jest to ta sama kawiarnia, w której ją zobaczył ostatnio. Podczas spotkania wspominała, że to jej ulubiona i prawie codziennie tu przychodzi. Szybko do niej podszedł, chwycił za rękę i przyprowadził do stołu.
-Lindo, to moja dziewczyna, Jade. Siądzie z nami –powiedział odsuwając towarzyszce krzesło obok siebie
-emm… cześć Lindo? I Rocky! Ostatnio widzieliśmy się kilka dni temu, znowu się spotykamy, a ty z takimi newsami wyskakujesz –powiedziała lekko zdziwiona fioletowowłosa
-no wiesz… tak jakoś –uśmiechnął się kłopotliwie
-oo Rocky, nie wspominałeś, że masz dziewczynę –powiedziała Linda
-wiesz… prawdę mówiąc to bardzo nowa rzecz… -zaczęła Jade –bardzo świeża i myślę, że nie był pewny, czy ci o tym powiedzieć… bo ja też się niedawno o tym dowiedziałam
-w takim razie jeśli nie macie nic przeciwko na chwilę was opuszczę i przyprowadzę moją siostrzenicę. Jest wielką fanką R5 –uśmiechnęła się kobieta, po czym wyszła z kawiarni zostawiając parę samą.
-Wiesz Rocky... Nie wiedziałam, że jesteśmy parą. Tym bardziej, że ostatnio mówiłeś mi coś, że bardzo mnie lubisz, ale chyba nie w ten sposób. Szybko zmieniasz swoje... "uczucia" -powiedziała robiąc palcami cudzysłów
-Słuchaj. Przepraszam cię za to najmocniej, ale nie myślałem, gdy cię zobaczyłem. Po prostu potrzebowałem ratunku
-Ratunku z czego?
-To kierujące -odparł niepewnie
-Dawaj
-No bo... Siedziałem sobie spokojnie i nagle ona mnie zaczęła smyrać pi nodze stopą...
-Emm... Czyli jak ja to robię -zaczęła wykonywać czynność, o której powiedział chłopak -to teraz wybiegniesz szukać ratunku?
-Ja jeszcze nie skończyłem. Potem się do mnie przysiadła i zaczęła mi jeździć ręką po udzie
-To już dziwniejsze...
-No co ty -powiedział sarkastycznie -ale najgorsze, o którym ci nie powiem na koniec
-Powiedz, nikomu nie powiem -odparła robiąc proszące oczy
-Co z tego, że nie powiesz, to krępujące
-Oj dawaj
-Położyła mi rękę... -Powiedział niepewnie
-Gdzie ci położyła rękę?
-Tam!
-Tam, czyli gdzie? -Ciągnęła Jade
-No taam!
-No gdzie?
-Na moje czułe miejsce!  -Wykrzyknął na pół kawiarni. Poczuł na sobie wzrok innych, więc skrępowany założył okulary przeciwsłoneczne -położyła mi rękę na moim czułym miejscu -ponowił przyciszonym głosem -dlatego wymagałem pomocy. To miejsce publiczne, a ona chciała się mną pozabawiać. A co jakby mi -zaczął jednak dziewczyna mu przerwała
-Dobrze, nie kończ. Rozumiem, potrzebowałeś pomocy. I ci pomagam. Ale co z tego będę miała? -uśmiechnęła się zadziornie
-A imprezę pożegnalną... Zobaczy się później, ale na pewno się odwdzięczę -uśmiechnął się -a teraz powaga, bo idzie
Oboje spojrzeli się w stronę nastolatki, która szła na kobietą. Była to brązowowłosa dziewczyna o dużych, brązowo zielonych oczach, ubrana we wzorzystą sukienkę. Rocky zmierzył ją rozmarzonym wzrokiem.
-Ona wygląda tak strasznie -zaczęła Jade, jednak chłopak nie dał jej dokończyć
-Gorąco -powiedział rozmarzony
-Powiedziałabym raczej... właściwie to nie wiem… dziwnie i tyle –odparła po cichu, ponieważ właśnie Linda z siostrzenicą podeszły do stołu.
-zostawię was samych. Może z nią się lepiej dogadasz. –uśmiechnęła się kobieta, po czym wyszła zostawiając siostrzenicę z Rocky’m i Jade.
Nastolatka stała szeroko się uśmiechając. Nie wiedziała właściwie co ma zrobić. W końcu Rocky do niej podszedł.
-hej, jestem Rocky, miło cię poznać –uśmiechnął się podając jej rękę
-a ja Margaret… hej –odparła również podając mu rękę
-proszę, siadaj –powiedział odsuwając krzesło obok jego miejsca –a zapomniałbym. To moja znajoma, Jade –dodał wskazując w stronę towarzyszki. Margaret się z nią przywitała, po czym zajęła miejsce.
-masz bardzo ładne imię. Ile masz lat? –zaczął chłopak
-dziękuję. 17 –odparła –a ty? Zwróciła się do Jade? Bo ty Rocky akurat wiem –uśmiechnęła się
-rocznikowo też dziewiętnaście –odparła z uśmiechem –masz ochotę się czegoś napić?
-nie wiem co tu jest… ale może kawę mrożoną
-to pójdę zamówić –mrugnęła do dziewczyny, po czym wstała od stołu i ruszyła w stronę lady
-Jade, załatwisz mi Colę? –wtrącił Rocky
-pewnie –odparła sucho, po czym poszła zamówić napoje
-słuchaj… tak się zastanawiam… „are those space pants? Cause your butt is kickin’” („czy to przestrzenne spodnie? Bo twój tyłek kopie” napisałam w oryginale wcześniej, bo lepiej brzmi, a to jeśli ktoś nie jest za dobry w angielskim ;) ~od autorki) –powiedział Rocky z zadziornym uśmieszkiem do brązowowłosej
-ja mam na sobie sukienkę –odparła zakłopotana
-a no tak… -powiedział lekko speszony –lubię twój akcent –zaczął po chwili na zmianę tematu –skąd jesteś?
-z Polski. A przyjechałam akurat w odwiedziny do cioci i na sesję zdjęciową
-sesję powiadasz? Czyli, że jest szansa, że jeszcze zobaczę twoją piękną buzię?
-wiesz co, niewykluczone –zaśmiała się –pracuję amatorsko jako modelka, ale zawsze chciałam robić coś z muzyką, jak wy. Tyle, że moi rodzice nie za bardzo to popierają i chcą, żebym „modelingowała” –westchnęła
-współczuję… moim zdaniem wszyscy rodzice powinni wspierać swoje dzieci w tym co chcą robić, a nie narzucać im zawody –powiedział spoglądając dziewczynie w oczy
-no może i powinni… ale moi tacy nie są. Mam nadzieję, że uda mi się do Stanów przylecieć na studia albo chociaż do pracy
-a jak długo teraz zostajesz?
-chyba z dwa tygodnie. Nie mogę opuścić za dużo szkoły. Choć w sumie dla rodziców oceny też się zbyt nie liczą… dla nich tylko kasa i ja też mam ją zarabiać… modelingując. Chcę spróbować ich namówić, żebym od przyszłego semestru mogła przylecieć do cioci na stałe i zacząć tu naukę… mówiąc rodzicom, że pójdę do szkoły dla modelek, ale cii. Nie muszę wiedzieć –uśmiechnęła się –wybacz, pewnie cię zanudzam –zwróciła się do Rocky’ego
-nie nie, mów dalej. Te problemy z rodzicami są okropne –wtrąciła nagle Jade
-Jade? Miałaś iść po picie –zdziwił się Rocky
-poszłam… jeśli nie zauważyłeś od pięciu minut szklanka stoi przed tobą. Nawet nie zauważyłeś jak Margaret mi dziękowała. Też być mógł –powiedziała z wyrzutem
-a dziękuję –powiedział biorąc łyka Coli –ale serio? Chciałabyś mieszkać u cioci?
-a co w tym dziwnego? –spytała zdzwiona
-no ja jej nie znam… ale ona się próbowała do mnie dobrać –powiedział przyciszonym głosem
-ahaa… no tak. Odkąd chłopak z nią zerwał próbuje znaleźć tego jedynego i prawie co wieczór jest u niej ktoś inny… ale nie wiedziałam, że gustuje też w młodszych… bywa. W każdym razie już lepiej z ciocią niż rodzicami, którzy mają w nosie wszystko prócz kasy… i w ogóle tym kraju…
-nie lubisz tam mieszkać? –spytał brunet
-jakbyś tam miał mieszkać przez całe życie to byś zrozumiał. Nawet nie wiesz ile trzeba się prosić o koncert ulubionego artysty. Wątpię, żebyście wy kiedyś tam przyjechali. Płyty wychodzą z prawie rocznym opóźnieniem… i w ogóle dużo różnych takich tam –westchnęła brązowowłosa
-ale za to dziewczyny są piękne –znów uśmiechnął się zadziornie ukazując swoje dołeczki
-nie. Naprawdę nie wszystkie –odpała
-ale ty jesteś… właśnie. Skąd twoja ciocia w Stanach i czemu ona ma amerykański akcent, a ty nie?
-ponieważ siostra mojej mamy też jest amerykanką, ale tata Polakiem. I ona się za nim przeprowadziła do Polski… nie wiedzieć czemu. Ja na jego miejscu wolałabym do  Stanów. Nigdy nie zrozumiem tych ludzi
-no, MISIU –zaczęła Jade –muszę się już zbierać, ale do niedzieli –uśmiechnęła się, po czym zaskakując chłopaka złożyła na jego ustach dość długi i namiętny pocałunek, a następnie założyła torebkę na ramię i wyszła
-oł… -zaczął zszokowany –wybacz, zaraz wrócię –zwrócił się do Margaret, po czym ruszył za Jade. Zaczął ją wołać, jednak ta nie odzywała się –Jade, możesz zaczekać? –spytał w końcu
-po co? Żeby dalej patrzeć jak z nią flirtujesz? –odparła zdenerwowana. Chłopak nie wiedział co powiedzieć
-a ten pocałunek to był na serio? Całkiem fajnie było –uśmiechnął się lekko
-nie był na serio. Niby czemu miałby być.
-to czemu to zrobiłaś?
-bo mnie wkurzyło, że najpierw mnie wykorzystałeś i mówiłeś, że jestem twoją dziewczyną, a potem zwyczajnie mnie olałeś. Chciałam ci coś zepsuć, ale tej Margaret pewnie i tak to nie ruszy. Może ciebie owszem. To boli Rocky, niefajnie jest być wykorzystywanym
-przepraszam –powiedział spoglądając jej w oczy. Dziewczyna jednak odwróciła się i odeszła –ale przyjdziesz na imprezę pożegnalną, prawda?
-może… ale na pewno nie dla ciebie –chłopak westchnął do siebie, po czym wrócił do nastolatki
-wybacz, ale musiałem coś z nią wyjaśnić –uśmiechnął się sztucznie siadając na swoim miejscu
-spoko –uśmiechnęła się –to twoja dziewczyna?
-szczerze? Nie. Po prostu ją trochę wykorzystałem do pomocy i się wkopałem… no nieważne. Opowiedz coś o sobie. Może o twoim zainteresowaniu muzyką? A potem mogę cię zabrać na spotkanie z resztą zespołu –uśmiechnął się, tym razem szczerym uśmiechem ukazując swoje dołeczki
-naprawdę? –chłopak przytaknął –to by było całkowite spełnienie marzeń –powiedziała –to znaczy jeszcze chciałabym cię przytulić i zrobić sobie z tobą kilka zdjęć jeśli nie masz nic przeciwko –Rocky oczywiście się zgodził. Zrobił sobie kilka zdjęć z dziewczyną, przytulił ją, a następnie ruszyli w stronę akademika, by mogła poznać resztę zespołu.

Hej! Taki tam rozdział... wreszcie napisałam. Całkowicie opiera się na Rocky'm, ponieważ nie miałam kompletnie pomysłu, co ma robić reszta... oraz nikt mi tego pomysłu jakoś nie umiał podsunąć >__< w każdym razie... wydaje mi się, że nie jest on najgorszy, ale też nie najlepszy... taki może być. A Wy co sądzicie? Dajcie proszę znać w komentarzu, bo one serio dają motywację... jak się czyta, że to jest zabawne albo, że fajne czy coś. Wiele z Was pewnie nawet o tym wie. Może niektórzy też już zauważyli, że dodałam ankietę. Proszę oddajcie głosy, bo mam wrażenie, że ostatnio moje opowiadanie czyta coraz mniej osób i nie wiem czy jest sens je jeszcze ciągnąć :| a  tak poza tym co do tamtych sprawdzianów, wszystkie zaliczyłam na 5 :D prócz historii o której jeszcze nie wiem >__< i ogólnie mam sobie wolne, bo się trochę przeziębiłam :3 ale pewnie w piątek, a jak nie to w poniedziałek już pójdę do szkoły :/ w ogóle pewnie wielu z Was wie, że R5 wreszcie wydało płytę, yeeey :D powinni z tej okazji zrobić święto międzynarodowe i wolne od szkoły... taka tam sugestia :D mi osobiście najbardziej podoba się Forget About You i Wishing I Was 23, które zostało wyprodukowane przez samego Rocky'ego oh yeah <3 tutaj jeszcze macie nowy kolor włosów Jade, które nie miałam pojęcia jak określić ten kolor
 oraz "siostrzenica" Margaret
 więc jeszcze raz proszę o komentarze :)
i piosenka jeszcze 
~Gosia

35 komentarzy:

  1. A że ta Margaret to niby miałaś być ty? Hahahahahahaha. Dobre. Do tych zdjęć to nawet niż daleko. Brzydka jesteś i twoje opowiadanie jest cholernie nudne i tandetne, jeżeli mam być szczera. Moim zdaniem, najlepiej by było, gdybyś to już teraz skończyła, bo sensu nie ma ciągnąć to gówno dalej. I lepiej już nic nigdy nie pisz, bo nie jesteś w tym dobra.

    p.s. Gdyby Rocky Cię zobaczył, to nigdy nie chciałby już zobaczyć żadnej innej polki, bo ty zraziłabyś go na całe życie.

    p.p.s. Jesteś taką osobą w grupie, że nikt Cię nie lubi, pani adminko od siedmiu boleści. Tak zarządzasz, że nie ma nawet głupich zasad. I to pisanie "Mam nadzieję, że nie zryjemy Ci zbytnio psychiki?"? Zabawne. Skończ z blogiem, najlepiej z grupą też, bo jesteś administratorem, a odchodziłaś z niej częściej niż ktokolwiek inny. I jaka to jest sprawiedliwość? Osoby, które od początku były z grupą, podczas najgorszego i najlepszego nic nie mogą. Moja rada? Zmieńcie wszystkie administratorki, za pomocą jakichś wyborów bądź ankiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż nie uroczy anonimku. Margaret nie miała być mną tylko chciałam wziąć Małgosię Jamroży, ale stwierdziłam, że wygląda za staro, więc postanowiłam zmienić zdjęcie, a imię zostawić. zapytaj osób, z którymi rozmawiałam na temat tego rozdziału czyt. Iga, Weronika.
      2. pewnie sama nie widziałaś siebie w lustrze, bo ci za każdym razem pękało.
      3. napisz coś lepszego, a poza tym skoro takie tandetne to czy ktoś cię prosi o czytanie?
      4. ujawnij się to pogadamy czy przypadkiem nie spłoszy się widząc ciebie
      5. nie wydaje mi się, żeby nikt mnie nie lubił, w porównaniu do ciebie. ja mam przyjaciół i lepsze zajęcia niż czytanie "tandetnego opowiadania" i zjeżdżania innych z anonimka.
      6. odeszłam dokładnie dwa razy, jestem jedną z osób, które założyły grupę i z pozycji administratorki nie zdejmę ŻADNEJ osoby, która również się do powstania jej przyczyniła
      7. SKORO JESTEŚ TAKA MĄDRA I UMIESZ POCISNĄĆ Z ANONIMKA TO PODPISZ SIĘ, ODEZWIJ SIĘ DO MNIE NA PRIV, NA GRUPIE, GDZIEKOLWIEK. ZOBACZYMY CZY BĘDZIESZ TAKA MĄDRA. JA JUŻ DUŻO PRZESZŁAM I POCISK OD JAKIEJŚ DURNEJ OSOBY Z INTERNETU MNIE NIE RUSZA
      dzięki za komentarz, czekam aż się odezwiesz ;*

      Usuń
    2. Anonimowcu, nie ocenia się książki po okładce. jeśli nie znasz dobrze Gosi to nie mów o niej takich rzeczy, to jest nie miłe. Chyba byś nie chciał, żeby ktoś, coś takiego TOBIE powiedziano, nieprawdaż? Lepiej zastanów się 2 razy, albo więcej niż pochopnie oceniasz inne osoby. Ludzie trzeba być bardziej tolerancyjnym i miłym. To nic trudnego, ani nie obniży twojej popularności. nie trzeba być od razu takim chamskim -.-

      Usuń
    3. Oj kochany anonimku, myślę, ze trochę przegiales/as. Moze nie znam Gosi za dobrze, ale jest switna dziewczyna i ma naprawde wielki talent do pisania. Jezeli nie podoba ci sie jej opowiadanie, to po co je w ogole czytasz? Sadze ze twoj komentarz wynika z zazdrosci. Gosia omawiala ze mna caly rodzial, nawet podsunelam jej troche pomyslow z niego. Nie wszystkie dziewczyny sa piekne i nalezy sie z tym pogodzic, ale sadze iz ty to naprawde musisz byc miss swiata, skoro wypisujesz takie rzeczy. Nastepnym razem jak cos takiego napiszesz to lepiej sie zastanow, poza tym co jest trudnegk w pocisnieciu z anonima? Kozak w necie, pizda w swiecie :* Pozdrawiam

      Usuń
    4. Zgadzam się z tb w 100%!!! :***

      Usuń
  2. Nie no jak zawsze świetny rozdział:P. Gratulację za 5 :* Mi się opowiadanie bardzo podoba i nie chcę, żebyś je przerywała. Ten wątek z tymi koncertami i płytami bardzo trafny xP. Rocky i Margaret fajnie by było gdyby byli razem, chociaż Jade też pasuje do niego, nie wiem wybierz jak ty sądzisz. Czekam na kolejnego super extra nexxxta :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział super zresztą jak zawsze. Mam nadzieję że szybko dodasz kolejny rozdział . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny rozdział
    Fajnie, że był tylko o Rockym, tak się trochę różnił od innych ;)
    Tylko on trochę się dziwnie zachował co do Jade....biedna Jade.
    A Margaret jest fajna, za to jej ciotka trochę DZIWNA! ;)
    Pisz dalej, bo ja uważam, że piszesz super opowiadanie, a nie tak jak NIEKTÓRZY (patrz 1 komentarz) :)
    <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm... Nadal degustuję się twoim cudownym rozdziałem. Miałam dzisiaj okropny dzień, a ty mi tym rozdziałem przynajmniej go dobrze zakończyłaś :D
    nie będę się za bardzo rozpisywać, bo jestem na fonku, ale chcę żebyś wiedziała że piszesz fantastycznie, i nie przejmuj się jakimiś głupimi i nic nie wartymi osobami które piszą takie bezmyślne komy. Ja między innymi jestem twoją przyjaciółką, chciałabym być tak lubiana jak ty i w dodatku taka ładna <333
    nie mogę się doczekać nexta ;D
    Olcia ;***

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział rewelacyjny . Pokazałaś że potrafisz pisać nawet bez pomysłów na to co powinni robić pozostali członkowie R5. A w ankiecie brakuje jednej odpowiedzi ( powinno być w nigdy nie przestawaj pisać tego bloga). Pozdro .

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę, twoje rozdziały są świetne. Uwilbiam je czytać. Pisz j, często bojuż sie ni moge doczekac następnego. A wogule to kiedy będzie kolejny. Jestes super fajna i sie nie przejmój tamtym :** Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny rozdział
    czekam na next
    ~Aga~

    OdpowiedzUsuń
  9. Super rozdział! Fajnie, że tylko o Rocky'im ;) Gratuluję piąteczek ^.^
    Czekam na next =]

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny ten rozdział! :) Kocham sceny z Rocky'm w roli głównej :)
    Proszę cię, pisz dalej swojego bloga, bo jest rewelacyjny. I byłoby przykro gdybyś go zakończyła :)
    Czekam niecierpliwie na next :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super piszesz, nie przerywaj

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny *.* Zazdroszczę Jade ,żę go pocałowała *.* Czekam na NEXT.!! <33

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozdział w miarę ciekawy, aczkolwiek muszę Ci powiedzieć, że Twoje opowiadanie trochę się zepsuło, ale oczywiście bez hejtów. Nie mówię, że jest złe, bo nie jest, jest przeciętne. Trochę zbyt, nie wiem jakiego słowa użyć... Płytkie. Kiedyś bardziej mi się ono widziało. Na początku było fajnie, później Olivia zaczęła mnie irytować, a teraz to już sama nie wiem, jakoś nie wciąga. No ale nic, czekam na nowy rozdział. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominowałam cię do Libster Awards!!!
    Szczegóły na moim blogu :)

    http://r5-and-raura-time-to-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimku piszesz tak bo pewnie jestes zazdrosny bo sam nie umiesz nic napisac. A i jeśli chcesz wojne na wyzywanki to bardzo prosze nie boje sie frajerko

    OdpowiedzUsuń
  16. wspaniale!!! ola

    OdpowiedzUsuń
  17. hej ... Nominowałam cię do Liebster Award ... szczegóły tutaj ... :
    http://austin-i-ally-moja-historia.blogspot.co.uk/2013/09/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę przyznać, że kiedy zaczynałam czytać Twojego bloga było w nim coś ciekawego, sprawdzałam go kilka razy w tygodniu, aby sprawdzić, czy nie dodałaś nowego rozdziału. Tak było, ale.. no właśnie, jest "ale". Twoje opowiadanie zaczyna mnie nudzić... Olivia zaczyna mnie irytować, że niby biedna Olivia i wszyscy do niej lecą? Dobra, zostawię te kwestię w spokoju. Według mnie za dużo tutaj Rossa, Rocky'ego i Olivii, a za mało reszty R5... Skoro to blog o R5, to nie tylko o Rocky'm, Rossie i Olivii, nieprawdaż? Także... kiedyś blog był naprawdę świetny, teraz jest bardziej nudny. Proszę, niech teraz posypią się hejty za opinię, o którą każdy prosi, a później jest hejtowany, ja się tego nie boję, dlatego wyrażam swoje zdanie z konta, nie z anonima.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu miałabyś zostać shejtowana? Za kulturalne wyrażenie swojej opinii? Ja sama nie wiem co mam dalej robić z tym opowiadaniem. Wszystko mi się w nim miesza i w ogóle. Poza tym cenię sobie bardziej komentarze, które kulturalnie krytykują, niż jak niektórzy czasem piszą na odwal sie, że wszystko jest super ;)

      Usuń
  19. Twoje opowiadanie jest naprawdę interesujące. jest w nim dużo fajnych rzeczy. Pamietaj pisz to co czujesz, bo wiadomo, że wszystkich na raz nie uszczęśliwisz. Twoje opowiadanie jest najlepsze ze wszystich jakie dotąd czytałam. Jest naprawde bardzo fajne. Puisz dalej,bo to Ci świetnie wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gosiu...nie kończ tego bloga szybko. Uwielbiam go. Napisz jeszcze z 1000 rozdziałów. I zacznij kolejny blog o Rolivii <3<3

    OdpowiedzUsuń
  21. Pisz dalej nie przestawaj, ponieważ to jest świetne.. to coś fantastycznego... Lubię to! :****:****

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmmm ... Ja też na początku sprawdzałam twojego bloga kilka razy dziennie . Muszę się zgodzić z komentarzem MMaia że brakuje wątków dotyczących reszty zespołu np o Rydel . Nie zmienia to jednak faktu że super piszesz i masz ogromny talent . Sprubuj sobie wszystko poukładać bo szkoda żeby ten blog się zmarnował .
    Masz talent pamiętaj o tym . Jednak musisz też pisać tak jak czujesz . Bo to jest najważniejsze . Moim zdaniem każdy z nas powinien pisać tak żeby nam jako autorom to się podobało bo inaczej jaki to ma sens ? Dobra ja będę kończyć swój komentarz . Ale pamiętaj to co ci właśnie napisałam ... Pozdrawiam i z wielką niecierpliwością czekam na nexta ... :*

    OdpowiedzUsuń
  23. kiedyś mówiłaś coś że napiszesz coś o tym zadaniu co mieli wykonać że są niby małżeństwem będzie cos o tym ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowe "zadanie" mieli dostać w poniedziałek, a jest sobota. Spokojnie. O niczym nie zapomniałam

      Usuń
  24. Fajny nawet bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny. Bardzo Fajny. Ross + Olivia = Rolivia FOREVER <3 <3 Kiedy następny. Świetnie piszesz. Kiedy następny? <3 <3 :)) :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapraszam również do siebie ---> http://two-faces-one-heart.blogspot.com/
    Dopiero zaczynam i byłabym wdzięczna za każde odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. UWAGA #R5ers!

    W środę (16.10) o godzinie 18.00 na twitterze odbędzie się akacja #R5ComeToPoland. Musimy się sprężać, bo 23 października mają być wybrane państwa do trasy koncertowej w przyszłym roku, a my MUSIMY być wśród nich! Proszę, zachęcacie innych do tego spamu, podawajcie dalej, piszcie o tej akcji na tt albo blogach, SPAMUJCIE. Akcja musi się udać, to jest nasza szansa! Do dzieła! Liczę na was #R5family!

    SKOPIUJ I PODAJ DALEJ, TO NIE JEST TRUDNE, A JA BĘDĘ OGROMNIE WDZIĘCZNA <3

    OdpowiedzUsuń